Tekst alternatywny
pzpnwyższa szkoła stosunków międzynarodowych w chełmieGminaPerbudOrlikWodaBank

   
 
  Aktualności
 
Aktualności z prasy sezon 2016/2017

dziennikwschodni.pl

Sparta Rejowiec Fabryczny – Eko Różanka 3:0. Pozostałe wyniki chełmskiej okręgówki - Dziennik Wschodni

Dziennik Wschodni

Daniel Barabasz zdobył dwie bramki w spotkaniu Sparty Rejowiec Fabryczny z SPS Eko Różanka.

Mecz w Rejowcu Fabrycznym był najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem w ramach siódmej kolejki. Gospodarze mierzyli się z liderem, który ostatnio ograł na swoim terenie wicelidera Start Krasnystaw 3:0. Zarówno jedni jak i drudzy mieli za sobą środowe starcia w Pucharze Polski. W lepszych nastrojach byli miejscowi, którzy awansowali do trzeciej rundy tych rozgrywek, po wygranej na wyjeździe z Vitrum Wola Uhruska. Z kolei SPS Eko nie dał rady Startowi.

Goście borykali się z kłopotami kadrowymi. – Przyjechaliśmy zaledwie z 13-osobowym składzie – mówi kierownik SPS Eko Antoni Kruk. – Chorzy byli Paweł Kruk i Mateusz Chwedoruk. Z kolei młodzieżowiec Jakub Gołąb, który też nie był w pełni zdrowy, zdołał zagrać jedynie godzinę.

W takich okolicznościach na faworyta wyrastali miejscowi. – Na mecz z Różanką miałem do dyspozycji 18 piłkarzy. Na ławce obecni byli dochodzący do pełni sił po urazach Kamil Góra i Artur Rutkowski, którzy byli również gotowi pomóc kolegom. Skoro jednak wynik meczu nie był zagrożony, nie było potrzeby ryzykowania ich zdrowia – tłumaczy grający szkoleniowiec Sparty Bartosz Bodys.

Gospodarze przyjęli taktykę defensywną. – Czekaliśmy na przeciwnika na naszej połowie i nastawiliśmy się na grę z kontry – tłumaczy Bodys. I choć goście mieli swoje sytuacje, to nie potrafili ich wykorzystać. I tak Sławomir Skorupski był sam na sam z bramkarzem Sparty Sebastianem Bralewskim, ale przegrał ten pojedynek. Z kolei strzał Patryka Romaniuka miejscowi wybili z pustej bramki. Szczęścia nie miał także Marek Żakowski, który przestrzelił z ósmego metra. – Byliśmy bardzo nieskuteczni – przyznaje Kruk.

W Sparcie dobre zawody rozegrał bramkarz Bralewski. – Sebastian kilkakrotnie uchronił nas od utraty bramki – zapewnia Bodys. – Trzeba przyznać, że nie mogliśmy poradzić sobie z golkiperem miejscowych, który miał bardzo udane interwencje – dodaje kierownik SPS Eko.

Już po pierwszej połowie miejscowi byli w dobrym nastroju prowadząc 2:0. Oba gole strzelił Daniel Barabasz, drugiego z rzutu karnego. Jedenastka została podyktowana za faul na Konradzie Kiejdzie. Faulującym był Karol Sobów. – Nie ma co dywagować, faul był i zostaliśmy ukarani rzutem karnym – mówi kierownik SPS Eko.

Goście mieli jednak zastrzeżenia do pracy arbitra. – W sytuacji podobnej do karnego dla Sparty Łukasz Jankowski został sfaulowany i tym razem to my powinniśmy otrzymać „11”. Było to w 68 min, przy prowadzeniu Sparty 2:0 – tłumaczy Kruk.

– Cieszą nas trzy punkty – podsumował trener Bodys.

Sparta Rejowiec Fabryczny – SPS Eko Różanka 3:0 (2:0)

Bramki: Barabasz (15, 35 z karnego), K. Rutkowski (90).

Czerwona kartka: Łukasz Jankowski (Różanka) w 77 min, za drugą żółtą.

Sparta: Bralewski – Dawid Kość, Terlecki, Sawicki, Lewczuk (35 K. Rutkowski), Bodys, Kiejda, Krystjańczuk (80 Sulowski), Adamiec, Martyn, Barabasz (85 Kwiatosz).

Różanka: Witowski – Łobko, Sobów, Żakowski, Bornus, J. Gołąb (62 Lejko), M. Gołąb, Jankowski, Magdysh, Romaniuk, Skorupski.

Komplet punktów wywalczył Frassati Fajsławice. – Spokojnie mogliśmy mecz z Ruchem Izbica zamknąć już w pierwszej połowie. Brakowało nam jednak skuteczności – mówi szkoleniowiec gospodarzy Daniel Krakiewicz.

Wszystkie bramki miejscowi zdobyli po stałych fragmentach gry. – I to trzykrotnie po strzałach z głowy. Piłkarsko byliśmy lepsi, choć goście też mieli groźne sytuacje – dodaje opiekun Frassatiego. – Rozmiary zwycięstwa mogły być bardziej okazałe. Zaliczyliśmy słupek i poprzeczkę.

Dla gości przegrana w Fajsławicach była szóstą w sezonie. – Brakuje nam szczęścia. Tak też było w spotkaniu w Fajsławicach – mówi Maciej Śliwa, kapitan Ruchu Izbica.

Frassati Fajsławice – Ruch Izbica 3:1 (2:0)

Bramki: P. Przebirowski (5), Lipa (23, 73) – Gałka (63).

Frassati: Czajka – K. Baran, Stacharski, P. Przebirowski, Madeja, Olech, Robak, Chruściel (68 Stefaniak), Młynarczyk (63 Adamiak), Lipa (85 Kasperek), S. Baran (75 Skorek).

Ruch: Pastuszak – Wlizło, Pawelec, Nizioł, Michał Śliwa, Łata, Lewandowski, Malczewski (65 Kaszak), Maciej Śliwa (20 Antoniak), Hopko (68 Jasiński), Gałka.

Granica Dorohusk zrewanżowała się Spółdzielcy za ostatnią porażkę w drugiej rundzie Pucharu Polski. Podopieczni trenera Stanisława Cybulskiego wygrali aż 5:2. – Chcieliśmy wziąć odwet za mecz pucharowy. Podeszliśmy do spotkania w Siedliszczu mocno skoncentrowani – mówi szkoleniowiec Granicy.

Już po pierwszej części goście prowadzili 3:0. – A mogliśmy jeszcze wyżej. Trzy punkty cieszą – kończy popularny „Cyba”.

– W drugiej połowie nasi zawodnicy zapomnieli jak się gra w piłkę. Szkoda tej porażki, która jest zdecydowanie za wysoka – powiedział po końcowym gwizdku prezes Spółdzielcy Zbigniew Droń.

Spółdzielca Siedliszcze – Granica Dorohusk 2:5 (0:3)

Bramki: Wawruszak (71), Lechowski (80) – Świderski (20), Zwolak (30, 40), Garbacz (60), Piorun (85).

Spółdzielca: Pawlak – Mroczek, Jędruszak (69 Grzesiuk), Braniewski, Łaska, Wawruszak (80 D. Orłowski), Klempka (46 A. Osoba), Denisiuk, D. Osoba, Stefańczuk, Lechowski.

Granica: W. Ruszkiewicz – Maliszewski, Czępiński, Biniuk, Zwolak, Furmanik (80 Hawryluk), Świderski (60 Swatek), Garbacz, Chmiel (70 Niemiec), Olender, Piorun.

Hetman Żółkiewka – Unia Rejowiec 3:2 (1:1)

Bramki: Bielak (22), Kufrejski (65), Kasperek (75 z karnego) – Kloc (30), P. Huk (z karnego).

Hetman: Ścibak – Gieleta, Armaciński, Świderski, Hawerczuk, Rycerz (90 Więckowski), Wójcik, Kasperek, Małek (46 Szymczuk), Bielak (76 Stępniak), Grzegórski (55 Kufrejski).

Rejowiec: Studziński – Brzezicki, Kloc, Pawlicha, Szczepanik, P. Huk, Szajduk, Chybiak (30 Bohuniuk), Sąsiadek (78 Jersak), Czerwiński, Kowalczyk.

Trener Brata Andrzej Krawiec ograł swój były zespół Ogniwo Wierzbica aż 5:1. – Liga jest najważniejsza – mówi szkoleniowiec Brata. Jego drużyna uległa ostatnio w Pucharze Polski w Wierzbicy 1:4. W niedzielę było już odwrotnie. – Udał nam się rewanż, byliśmy lepsi – podsumował Krawiec.

– Przespaliśmy pierwszą połowę. Stąd tak wysoka porażka – mówi Artur Wawruszak, kierownik Ogniwa.

Ogniwo Wierzbica – Brat Siennica Nadolna 1:5 (0:4)

Bramki: Łukiewicz (80) – P. Szadura (32, 44), Suduł (39), Arnold Kister (41 z karnego), Szczepaniuk (62).

Ogniwo: Zagraba – Kwiatkowski, Pietruszka, Filipczuk (68 Welter), Kogut, M. Kołtun, Szanfisz, Krupski (46 Łukiewicz), Gałecki (46 I. Hanc), Kaszczuk (46 Nowaczek), P. Bąk.

Brat: Pypa – Malinowski, Kociuba, Wojciechowski II, Ćwirta, Arnold Kister, Arkadiusz Kister, P. Szadura (67 K. Szadura), M. Szadura, Wędzina (50 Szczepaniuk), Suduł (88 Drapsa).

Tatran Kraśniczyn – Start Krasnystaw 1:2 (1:0)

Bramki: Barzał (35) – M. Wójcik (80), Bednarek (90 + 3).

Tatran: Kubów – A. Stasiuk, S. Stasiuk, Ciechan, Sadlak, Mróz (60 P. Sawczuk), Kniażuk, Błaszczak, Barzał (78 Smorga), K. Mazurek, D. Mazurek.

Start: Skrzypa – Saj, Iwan, Bednarek, Lenard (75 Frącek), Dworucha, Kowalski (80 Wójtowicz), Bielak (46 M. Wójcik), Sadowski, Szponar, Nowakowski (69 Ciesielski).

Unia Białopole – Vitrum Wola Uhruska 4:1 (2:0)

Bramki: S. Łukaszewski (11), Komosa (42), Hrui (66), Stepaniuk (88) – Cholawo (71).

Białopole: Wikło – Bureć, Stepaniuk, Komosa, Nazaruk, Słomka (75 Szyszko), Zdybel, S. Łukaszewski, Grzywna (70 Tabuła), Hrui, Ciołek (75 J. Łukaszewski).

Vitrum: Skrypczuk – Cholawo, Bartosik, Kostecki, Polak, Żakowski, Węgliński, B. Szwalikowski (50 K. Szwalikowski), Kuczyński (80 Olender), Dybek, Reps (50 Wielgus).




dziennikwschodni.pl

Sparta Rejowiec - Brat Siennica Nadolna 2:1, inne wyniki chełmskiej okręgówki - Dziennik Wschodni

Dziennik Wschodni

Przed spotkaniem oba zespoły miały po cztery punkty wywalczone w dwóch meczach – żadna z drużyn nie zaznała jeszcze goryczy porażki. Po końcowym gwizdku w lepszych nastrojach byli gospodarze, którzy powiększyli konto o drugie zwycięstwo. – Nie odstawaliśmy od Sparty. To było dobre spotkanie w którym to rywal był skuteczniejszy – twierdzi szkoleniowiec Brata Andrzej Krawiec.

Obie drużyny nie miały w pierwszej połowie dobrze nastawionych celowników. – Mieliśmy tzw. setkę, której nie wykorzystał Sebastian Suduł – ubolewa opiekun gości. – Po 25 minutach powinniśmy prowadzić spokojnie 3:0 i byłoby po meczu – twierdzi z kolei grający szkoleniowiec Sparty Bartosz Bodys. I wylicza: – Konrad Kiejda miał dwie sytuacje, Kamil Góra strzelił z pięciu metrów, ale bramkarz obronił. Okazje mieli także Patryk Krystjańczuk i Daniel Barabasz.

Mimo to pierwsze 45 minut zakończyło się bezbramkowym remisem. Pierwsi ze strzelonej bramki cieszyli się miejscowi. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Mateusza Adamca piłkę zgrał Kamil Rutkowski, a akcję z lewej strony zamknął trener Bartosz Bodys. Po ponad kwadransie goście doprowadzili do wyrównania. Bramkarza Sparty Sebastiana Bralewskiego strzałem z bliska pokonał 19-letni Arkadiusz Wędzina.

Nie minęło kolejnych pięć minut i miejscowi znowu cieszyli się z prowadzenia. Tym razem piłkę do siatki bramki Brata skierował Kamil Góra. – Oba gole straciliśmy praktycznie z niczego. I trzeba przyznać, że były one dość kuriozalne – uważa trener Krawiec. – Po prostu szkoda straconych trzech punktów. Nie zasłużyliśmy na porażkę. Pamiętajmy również, że w tym spotkaniu z różnych powodów nie zagrali Arkadiusz Kister, Robert Ćwirta i Robert Malinowski.

W końcówce oba zespoły miały szansę na zmianę wyniku. Gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego, podyktowanego za faul w polu karnym na Danielu Barabaszu. Pechowym egzekutorem był trener Bodys, który trafił w poprzeczkę. Z kolei przyjezdni, w ostatniej akcji meczu minimalnie chybili. – Wywalczyliśmy zwycięstwo nad Bratem. Nie było o nie łatwo – podsumował opiekun drużyny z Rejowca Fabrycznego.

Sparta Rejowiec Fabryczny – Brat Siennica Nadolna 2:1 (0:0)

Bramki: Bodys (58), Góra (75) – Wędzina (70).

W 82 min Bartosz Bodys (Sparta) nie wykorzystał rzutu karnego. Piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.

Czerwone kartki: Konrad Kiejda (Sparta) w 30 min za niesportowe zachowanie. Michał Szadura (Brat) w 57 min, za drugą żółtą.

Sparta: Bralewski – Lewczuk, A. Rutkowski, Martyn (82 Kość), M. Sawicki (68 Terlecki), Bodys, K. Kiejda, Barabasz, Krystajańczuk (55 K. Rutkowski), M. Adamiec, Góra (88 Kwiatosz).

Brat: Kowalski – Wojciechowski, Kociuba, Jopek, M. Szadura, Gdak, Arnold Kister, P. Szadura, Wędzina, Lubaś (46 Drapsa), Suduł.

POZOSTAŁE MECZE

Tatran Kraśniczyn – Granica Dorohusk 1:1 (0:0)

Bramki: Mróz (51) – Sadlak (82 samobójcza).

Tatran: Kubów – S. Stasiuk, Błaszczak, A. Stasiuk, Ciechan, Mróz (70 P. Sawczuk), P. Mazurek, Kniażuk, Barzał (89 Smorga), Sadlak, K. Mazurek.

Granica: W. Ruszkiewicz – P. Ruszkiewicz, Furmanik, Czępiński, Biniuk, Chmiel (50 Maliszewski), Świderski, Zwolak, Walczuk (65 Garbacz), Miksza (85 Kozak), Hawryluk.

Vitrum Wola Uhruska – Ruch Izbica 2:1 (0:1)

Bramki: Żakowski (52, 61) – Gałka (42).

Vitrum: Skrypczuk – Michał Polak, Bartosik (77 Czerpak), Wielgus (20 Helmer), Żakowski, Węgliński (46 Mikołaj Polak), Kostecki, Reps, Barczuk, Kuczyński (71 Cholawo), Chudzik.

Ruch: Michał Śliwa – Jasiński, Kaszak, Pawelec, Wlizło, Malczewski, Lewandowski, Maciej Śliwa, Nizioł (75 Kornaś), Hopko (70 Tymicki), Gałka.

Frassati Fajsławice – Ogniwo Wierzbica 0:4 (0:2)

Bramki: P. Bąk (5 z karnego, 85), Nadolski (45), Pilipczuk (61).

Frassati: Dzirba – K. Baran (63 Pluta), Stacharski, P. Przebirowski, M. Baran, J. Olech, Robak (65 Kasperek), Lipa, Adamiak, Młynarczyk (60 Stefaniak), Skorek (46 Chruściel).

Spółdzielca Siedliszcze – Hetman Żółkiewka 0:3 (0:2)

Bramki: Hawerczuk (15), Bielak (20), Rycerz (83).

Czerwona kartka: Konrad Jędruszak (Spółdzielca) w 69 min, za drugą żółtą.

Spółdzielca: Pawlak – D. Orłowski (46 Stefańczuk), Jędruszak, Mroczek, A. Osoba, Braniewski, Droń (25 Pasternak), Żukowski, Denisiuk (71 Wawruszak), Łaska (62 Grzesiuk), D. Osoba.

Hetman: Ścibak – Gieleta, Armaciński, Świderski, Skrzypczyński, Rycerz (85 Stępniak), Wójcik, Kasperek (85 Chojda), Hawerczuk, Bielak (75 Szymczuk), Grzegórski (65 Kufrejski).

Unia Białopole – Unia Rejowiec 7:2 (4:0)

Bramki: Ciołek (15), Hruj (23, 41, 87), S. Łukaszewski (44, 90 + 1), Stefaniuk (53 z karnego) – Huk (56, 68 z karnego).

Białopole: Wikło – Bureć, Słomka, Stepaniuk, Szyszko (55 K. Leśnicki), Hruj, Zdybel, Ciołek (65 Tabuła), S. Łukaszewski, Jabłoński (65 Komosa), Grzywna (75 Nazaruk).

Rejowiec: Maciejewski – Kloc, Pawlicha, Szajduk, Szczepanik, Huk (85 Kowalczyk), Orzeł (84 Piłat), K. Bohuniuk (46 Brzezicki), Karauda (46 Paśnik), Chybiak, Czerwiński.

 

Chełmska klasa okręgowa. Trener Krawiec był zadowolony - Dziennik Wschodni

Dziennik Wschodni

Już w drugiej kolejce piłkarze z Siennicy mogli cieszyć się z kompletu punktów. Przed tygodniem zarówno Brat, jak też Unia zgodnie zremisowały swoje inauguracyjne spotkania odpowiednio z Tatranem Kraśniczyn i z Ogniwem Wierzbica. Gospodarze przystąpili bardzo zmotywowani. – W starciu w Kraśniczynie powinniśmy strzelić co najmniej cztery bramki i pewnie wygrać. Jednak nie mieliśmy szczęścia – mówi trener Brata Andrzej Krawiec.

Po końcowym gwizdku meczu z zespołem z Białopola opiekun miejscowych nie mógł narzekać. Jego podopieczni strzelili gościom aż cztery gole. Jednak pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem. – W tym okresie szwankowała skuteczność, brakowało nam też cierpliwości przy konstruowaniu akcji bramkowych – twierdzi szkoleniowiec Brata. Na początku spotkania przestrzelił dla miejscowych Paweł Szadura. Z kolei w 20 min pozyskany latem z Tatrana Sebastian Suduł w dogodnej sytuacji trafi w boczną siatkę. Goście też mieli swoją szansę. Na 16 metrze Michał Jabłoński nie czysto uderzył w piłkę i skończyło się dla gospodarzy na strachu.

Ważnym wydarzeniem była czerwona kartka, którą w 42 min ujrzał, za drugą żółtą, Adrian Zdybel z Unii. Grający przez całą drugą połowę w przewadze jednego zawodnika miejscowi mieli ułatwione zadanie. Po 10 minutach gry po zmianie stron do bramki gości trafił Paweł Szadura. Chwilę później powinno być już 2:0, ale Piotr Lubaś przestrzelił z bliskiej odległości. Dopiero w 70 min Robert Malinowski pięknym strzałem z dystansu podwyższył wynik. Dwa kolejne gole to dzieło Suduła i Kamila Jopka. Ostatni wykończył uderzeniem z głowy dokładne podanie Arkadiusza Kistera. – Mogliśmy wygrać zdecydowanie wyżej – twierdzi Krawiec. – W końcówce meczu mieliśmy trzy sytuacje sam na sam. Raz pomylił się Sebastian Suduł, dwukrotnie wprowadzony w drugiej połowie Damian Drapsa. Mimo to jestem bardzo zadowolony z rozmiarów wygranej.

Brat Siennica Nadolna – Unia Białopole 4:0 (0:0)

Bramki: P. Szadura (55), Malinowski (70), Suduł (76), Jopek (85).

Czerwona kartka: Adrian Zdybel (Unia) w 42 min, za drugą żółtą.

Brat: Kowalski – Ćwirta., Kociuba, Jopek, Malinowski, Arnold Kister, Arkadiusz Kister, Wędzina (75 Drapsa), Lubaś (65 M. Szadura), P. Szadura (85 Gdak), Suduł.

Białopole: Siewak – Bureć, Stepaniuk, Grzywna, Tukiendorf (65 Nazaruk), Zdybel, Szyszko (60 Soroka), Leśnicki (75 J. Łukaszewski), Komosa (70 Tabuła), S. Łukaszewski, Jabłoński

Wysokie zwycięstwa SPS Eko Różanka, Startu Krasnystaw, Granicy Dorohusk i Unii Rejowiec

Po nieoczekiwanej wyjazdowej przegranej 2:4 w pierwszej kolejce z beniaminkiem Vitrum Wola Uhruska drużyna z Rejowca odniosła przekonujące zwycięstwo nad Tatranem Kraśniczyn. – Rozegraliśmy kapitalną pierwszą połowę, po której prowadziliśmy już 3:0 – ocenia szkoleniowiec Unii Tomasz Sąsiadek.

Miejscowi stworzyli okazje po których powinny paść bramki. Najpierw Adrian Czerwiński trafił tylko w bramkarza gości. Następnie Dawid Karauda nie miał szczęścia, gdyż jego strzał po długim rogu odbił golkiper Tatrana Przemysław Kubów. Pojedynek z bramkarzem z Kraśniczyna przegrał również Karol Bohuniuk.

Kibiców w Rejowcu po raz pierwszy ucieszył Paweł Szajduk uderzając precyzyjnie z dystansu w długi róg bramki przyjezdnych. Nie minęło pół godziny gry i Unia prowadziła już 3:0. Na listę strzelców wpisali się kolejno Czerwiński i Przemysław Huk. Ostatni wykorzystał rzut karny. – Jeden z piłkarzy Tatrana zagrał piłkę ręką. Przewinienie było ewidentne – twierdzi trener Sąsiadek.

Po zmianie stron gospodarze zamierzali pójść za ciosem i strzelić kolejne gole. Zawodziła jednak skuteczność. Dobrej okazji nie wykorzystał Bohuniuk. – W naszą grę wkradło się lekkie rozluźnienie i po błędzie Przemka Huka w środku pola goście wyprowadzili kontrę i zdobyli bramkę – tłumaczy opiekun Unii.

– Szkoda, że najpierw Kamil Mazurek, a następnie Daniel Mazurek nie wykorzystali bramkowych sytuacji. W ciągu trzech minut mogliśmy doprowadzić do remisu 3:3 – ubolewa Lucjan Fedak, prezes Tatrana. – Kto wie, jak wtedy potoczyłoby się spotkanie.

Po raz czwarty Unia trafiła do bramki rywala w końcówce meczu. Drugiego swojego gola strzelił Przemysław Huk. – Tatran otrzymał najniższy wymiar kary. Dobre zawody rozegrał nasz doświadczony bramkarz Łukasz Studziński (33 lata – przyp. grom). Na inaugurację w Woli Uhruskiej, mając na względzie dobrą postawę w sparingach, postawiłem na 15-letniego Antoniego Uszko. Nasz wychowanek zawalił trzy z czterech straconych goli i dlatego w meczu z Tatranem usiadł na ławce rezerwowych. Po części zrewanżowaliśmy się za przegraną z Vitrum – mówi Sąsiadek.

– Nasza gra wyglądała bardzo źle. Nic nam nie wychodziło. Dopiero kiedy Unia nieco odpuściła, zaczęliśmy stwarzać sytuacje – ocenił prezes Fedak.

Unia Rejowiec – Tatran Kraśniczyn 4:1 (3:0)

Bramki: Szajduk (18), Czerwiński (24), Huk (29 z karnego, 90) – K. Mazurek (71).

Rejowiec: Studziński – Pawlicha, Kloc, Szajduk, Szczepanik, Orzeł (60 Rossa), Huk, K. Bohuniuk (83 Brzezicki), Karauda (58 Lewicki), Chybiak (83 Jersak), Czerwiński.

Tatran: Kubów – S. Stasiuk, Błaszczak, Ciechan, Ciechański (46 A. Stasiuk), Barzał, D. Mazurek, K. Mazurek, Smorga (46 Kniażuk), Sadlak (67 Mróz), P. Mazurek (70 Fedak).

W Granicy zagrał 18-letni Dawid Piorun pozyskany z Lublinianki. Nowy napastnik gospodarzy na przywitanie z miejscowymi kibicami zdobyl dwie bramki przyczyniając się do pierwszego zwycięstwa.

Granica Dorohusk – Vitrum Wola Uhruska 5:1 (2:0)

Bramki: Piorun (17, 80), Zwolak (20), Świderski (60), Miksza (70) – Mikołaj Polak (78).

Granica: W. Ruszkiewicz – Czępiński, P. Ruszkiewicz, Furmanik, Biniuk (75 Niemiec), Zwolak, Świderski, Chmiel, Walczuk (46 Miksza), A. Olender (60 Garbacz), Piorun (80 Hawryluk).

Vitrum: Skrypczuk – Michał Polak, Chudzik, Cholawo (80 Czerpak), Barczuk, Żakowski, Węgliński, Bartosik, Czerwiński (55 Mikołaj Polak), Młynarski (46 Helmer), Reps.

Ogniwo Wierzbica – Sparta Rejowiec Fabryczny 1:1 (1:1)

Bramki: Krupski (10 z karnego) – Krystjańczuk (2).

Ogniwo: Zagraba – Pilipczuk, Nowaczek, Pietruszka (70 Jędruszak), Kwiatkowski, I. Hanc (46 Welter), Kłos (55 Stańczuk), Kogut, Bąk, Krupski (76 Gałecki), Nadolski.

Sparta: Bralewski – A. Rutkowski, Lewczuk, M. Sawicki, Martyn, Bodys, M. Adamiec, Krystjańczuk, K. Rutkowski, Kwiatosz, Kiejda (67 Barabasz).

Ruch Izbica – SPS Eko Różanka 0:7 (0:3)

Bramki: Romaniuk (4, 25), Magdysh (18, 55), Skorupski (63), Łobko (67), E. Mikulski (82).

Ruch: Pastuszak – Wlizło (65 Jasiński), Kaszak, Wójciuk (65 Pawelec), Michał Śliwa (46 Malczewski), Lewandowski, Nizioł, Hopko, Maciej Śliwa, Łata (80 Antoniak), Gałka.

Różanka: Witkowski – Łobko (67 Piotrowski), Żakowski (67 E. Mikulski), Sobów, Kruk, J. Gołąb, M. Gołąb (60 Chwedoruk), Jankowski, Magdysh, Skorupski (86 Lejko), Romaniuk.

Start Krasnystaw – Spółdzielca Siedliszcze 6:0 (0:0)

Bramki: Sadowski (54), Bednarek (58), P. Wójcik (63), Szponar (67), M. Wójcik (73), Dworucha (85).

Start: Kowiński – Łuczyn, Bednarek (77 Saj), Nowakowski (80 Wojciechowski), Lenard, Hus (46 Kowalski), Dworucha, P. Wójcik, Sadowski, Szponar (82 Matycz), M. Wójcik.

Spółdzielca: Kiedrzynek – Mroczek, Jędruszak, Braniewski, A. Osoba, D. Osoba (57 Denisiuk), Lechowski (76 Pasternak), Stefańczuk (86 Lekan), Droń, D. Orłowski, Łaska (65 Grzesiuk).

Mieli dożynki, zagrali wcześniej

Z racji zaplanowanych na weekend uroczystości rokrocznego święta plonów w Żółkiewce mecz 2. kolejki w którym miejscowy Hetman rywalizował z z Frassatim Fajsławice został rozegrany awansem już w środę. – Wysłaliśmy stosowne pismo do klubu z Fajsławic – mówi kierownik Hetmana Andrzej Koprucha.

– Rozgrywanie meczów w środku tygodnia zawsze jest dla nas sporym wyzwaniem. Dlatego tym bardziej wielki szacunek dla piłkarzy, którzy albo w ogóle nie poszli do pracy, albo zwolnili się aby zdążyć na mecz. Byli też i tacy, jak Sebastian Baran i bramkarz Michał Czajka, którzy dotarli aż z Warszawy – tłumaczy szkoleniowiec Frassatiego Daniel Krakiewicz.

Mecz w Żółkiewce był wyrównany. Pierwszy z prowadzenia cieszył się Hetman, który jeszcze przed przerwą za sprawą Michała Rycerza wykorzystał dogodną okazję. – Stracony gol nie podłamał nas – mówi opiekun Frassatiego. – Dokonaliśmy roszad w ustawieniu i wyszliśmy po przerwie z nastawieniem wyrównania.

Bardzo szybko, bo już w 52 min, przyjezdni zmienili wynik. Dośrodkowanie Andrzeja Stacharskiego z rzutu wolnego przeciął Bartosz Lipa. – Doceniamy remis na trudnym terenie – mówi Krakiewicz.

– Frassati to dobry zespół. Równie dobrze mogliśmy przegrać. Dlatego podział punktów jest sprawiedliwym rozstrzygnięciem – ocenił kierownik drużyny z Żółkiewki.

Hetman Żółkiewka – Frassati Fajsławice 1:1 (1:0)

Bramki: Rycerz (42) – Lipa (52).

Hetman: Ścibak – Armaciński, Świderski, Gieleta, Hawerczuk, M. Kasperek, Kufrejski (80 Grzegórski), Rycerz (85 Szymczuk), Wójcik, Skrzypczyński, Bielak (70 Stępniak).

Frassati: Czajka – Madeja, Stacharski, P. Przebirowski, Błaziak, Adamiak (80 Ł. Kasperek), Robak, Chruściel, Olech, Skorek (46 Lipa), S. Baran (70 Młynarczyk).





Ruch Izbica – Start Krasnystaw 1:6, inne wyniki 1. kolejki chełmskiej okręgówki - Dziennik Wschodni

Dziennik Wschodni

Na inaugurację nowego sezonu Ruch Izbica przegrał w derbach powiatu ze Startem Krasnystaw 1:6

Rywale byli od nas lepsi, ale rozmiary porażki są za wysokie – mówi Paweł Zieliński, prezes klubu z Izbicy. – Jestem zadowolony z rozmiarów zwycięstwa, choć trzeba przyznać, że nie mieliśmy w tym meczu łatwo – zaznacza trener Startu Bartłomiej Czajka.

To przyjezdni uważani są przez wielu jako najpoważniejszy kandydat do awansu do IV ligi. – Życzę tego Startowi z całego serca – mówi Zieliński. I dodaje: – Jeśli drużyna prowadzona przez Bartka Czajkę, który nie tak dawno był naszym piłkarzem, będzie grała z kolejnymi rywalami tak jak z nami w drugiej połowie, nie powinna mieć najmniejszych problemów z wygraniem rozgrywek.

Przyjezdni tak naprawdę zaczęli błyszczeć dopiero w drugiej odsłonie. Motorem napędowym gości był kwartet: Michał Łuczyn, Marek Szponar, Piotr Wójcik i Sebastian Sadowski. – To mój diament, który z każdym kolejnym spotkaniem będzie się coraz bardziej doszlifowywał – zdradza Czajka. Trudno nie zgodzić się z takim stwierdzeniem. Każdy z nich zaliczył w derbach powiatu krasnostawskiego bramkę. Po pół godzinie gry faworyci ligi prowadzili już 2:0 po trafieniach Szponara i Łuczyna. Nadzieję w serca kibiców Ruchu wlał Michał Gałka. Najlepszy strzelec izbiczan celnie przymierzył sprzed pola karnego po podaniu Przemysława Nizioła. – Szkoda niewykorzystanych sytuacji, które mieliśmy na początku drugiej połowy. Gdybyśmy je wykorzystali być może wynik mógł być inny – analizuje prezes Ruchu.

Ciosem, który dobił podopiecznych trenera Arkadiusza Mazurka był trzeci gol. Gospodarze stracili go po trafieniu samobójczym. Piłkę dogrywaną do Mateusza Wójcika przez pozyskanego z Chełmianki Piotra Wójcika próbował wybić kapitan Ruchu Maciej Śliwa. Jednak zamiast wyekspediować futbolówkę w pole, trafił w okienko bramki Łukasza Pastuszaka. – Widać było, że stracona w taki sposób bramka podcięła skrzydła naszym zawodnikom. Konsekwencją tego były trzy kolejne gole – mówi Zieliński.

– Ruch zagrał bardzo ambitnie – twierdzi szkoleniowiec Startu. – Był to nasz mecz na otwarcie sezonu i to w dodatku derbowy, a z tym związana jest dodatkowa presja. Moje zdenerwowanie udzieliło się piłkarzom. Wygraliśmy i to jest najważniejsze. Pierwszy stres już minął. W następnych spotkaniach będzie już tylko lepiej.

– Wolę przegrać z zespołem, który ma realne szanse na awans. Tej porażki nie musimy się wstydzić – twierdzi prezes Ruchu.

Ruch Izbica – Start Krasnystaw 1:6 (1:2)

Bramki: Gałka (40) – Szponar (5), Łuczyn (31), M. Śliwa (57 samobójcza), P. Wójcik (76 z karnego), M. Wójciuk (83), Sadowski (87).

Ruch: Pastuszak – Michał Śliwa, Pawelec (85 Kaszak), Wójciuk, Wlizło, Hopko (85 Antoniak), Malczewski (46 Łata), M. Śliwa, Lewandowski, Nizioł, Gałka.

Start: Kowiński – Nowakowski, Łuczyn (46 Bednarek), Saj, Lenard (84 Matycz), Kowalski (68 Hus), Dworucha, P. Wójcik, M. Wójcik, Szponar (73 Bielak), Sadowski.

POZOSTAŁE WYNIKI

Prawdziwe wejście smoka zaliczył Kamil Leśnicki z Unii Białopole. Minutę po wejściu na boisko piłkarz strzelił gola dla gospodarzy w spotkaniu z Ogniwem Wierzbica. Nie było to jednak trafienie zwycięskie. Siedem minut później goście wyrównali za sprawą Pawła Nadolskiego. – W pierwszej połowie przeważała Unia. W dobrej dyspozycji był nasz bramkarz Rafał Zagraba. My w tym okresie mieliśmy jedną dogodną sytuację, którą zmarnował Patryk Bąk. Dopiero po zdobyciu bramki przejęliśmy inicjatywę. Podział punktów jest sprawiedliwy – mówi Artur Wawruszak, kierownik Ogniwa.

Unia Białopole – Ogniwo Wierzbica 1:1 (0:0)

Bramki: Leśnicki (56) – Nadolski (63).

Białopole: Wikło – Słomka, Stepaniuk, Tukiendorf, Grzywna, Zdybel (75 Soroka), Szyszko (55 Leśnicki), Nazaruk (46 Tabuła), Komosa (60 J. Łukaszewski), Ciołek, Jabłoński.

Ogniwo: Zagraba – Kwiatkowski, M. Nowaczek, Pilipczuk, Kogut, Nyszko (46 Welter), Kłos (74 Pietruszka), Nadolski, Kaszczuk (46 Stańczuk), Krupski (83 Mazurek), P. Bąk.

Szczęście dopisało Sparcie Rejowiec Fabryczny, która już w doliczonym czasie gry strzeliła zwycięskiego gola w starciu ze spadkowiczem z IV ligi Hetmanem Żółkiewka. Miejscowych kibiców ucieszył Daniel Barabasz, który dopiero od 83 minuty przebywał na boisku.

Sparta Rejowiec Fabryczny – Hetman Żółkiewka 3:2 (1:1)

Bramki: Terlecki (16), Adamiec (53), Barabasz (90 + 3) – Hawerczuk (12, 88).

Sparta: Bralewski – Lewczuk, A. Rutkowski, Terlecki, M. Sawicki, Martyn, K. Rutkowski (46 Kwiatosz), Bodys, Adamiec, Kiejda (83 Barabasz), Góra (86 Kość).

Hetman: Ścibak – Gieleta, Armaciński, Wójcik, Skrzypczyński, Stępniak (46 Szymczuk), Kasperek, Bielak, Hawerczuk, Grzegórski (80 Chojda), Rycerz.

Frassati Fajsławice – Spółdzielca Siedliszcze 5:2 (3:0)

Bramki: Adamiak (8), Skorek (27), S. Baran (41), Chruściel (75), Młynarczyk (79) – Droń (60), D. Orłowski (87).

Frassati: Czajka – K. Baran, Stacharski, P. Przebirowski, M. Baran (46 Błaziak), Olech (75 Kasperek), Robak, Chruściel, Adamiak, S. Baran (59 Młynarczyk), Skorek (63 Lipa).

Spółdzielca: Bielecki – Jędruszak, Borek (84 Lekan), Droń, Żukowski, D. Orłowski, Braniewski (65 Pasternak), A. Osoba, Stefańczuk, Lechowski (80 Wawruszak), Wójcik (46 Denisiuk).

SPS Eko Różanka – Granica Dorohusk 6:2 (1:1)

Bramki: Romaniuk (35), Skorupski (55, 65 z karnego, 75), Magdysh (80), E. Mikulski (83) – Świderski (39, 86).

Różanka: Witkowski – Łobko (50 Piotrowski), M. Żakowski, Sobów, Kruk, J. Gołąb (70 Chwedoruk), M. Gołąb (85 K. Mikulski), Jankowski, Magdysh, Romaniuk, Skorupski (75 E. Mikulski).

Granica: Kopeć (20 Ruszkiewicz) – Niemiec, Kozak, Czępiński, Zwolak, Świderski, Swatek, Zagoła, Bieniuk (75 Walczuk), A. Olender, Hawryluk (65 Furmanik).

Vitrum Wola Uhruska – Unia Rejowiec 4:2 (1:1)

Bramki: Reps (34, 68), Dybek (47), Barczuk (72) – Szajduk (44), Orzeł (78).

Vitrum: Skrypczuk – Michał Polak, Cholawo, Chudzik, Dybek (68 Młynarski), Kulbicki (46 P. Wielgus), Żakowski (80 Czerpak), Węgliński (62 Helmer), Reps, Bartosik (72 Mikołaj Polak), Barczuk.

Rejowiec: Uszko – Kloc, Pawlicha, Szajduk, Kowalczyk (46 Orzeł), P. Huk, Grel (65 Piłat), K. Bohuniuk (71 Jersak), Karauda, Chybiak, Czerwiński.

 

 
dziennikwschodni.pl

Rusza chełmska okręgówka. Kolejne podejście Startu Krasnystaw - Dziennik Wschodni

Dziennik Wschodni

Już w pierwszej kolejce nowego sezonu dojdzie do kilku ciekawych spotkań. Interesująco zapowiadają się mecze w Izbicy, Różance, Białopolu i Rejowcu Fabrycznym

Najwcześniej rozgrywki 2016/2017 rozpoczną zespoły Ruchu Izbica i Startu Krasnystaw oraz Tatrana Kraśniczyn i Brata Siennica Nadolna, których spotkania zostaną rozegrane już w piątek o godzinie 18. Powodem są tradycyjne krasnostawskie Chmielaki. I w związku z tym Start i Brat poprosiły o wcześniejszy termin.

To zespół z Krasnegostawu wyrasta na głównego kandydata do walki o IV ligę. Dwaj tegoroczni spadkowicze Granica Dorohusk i Hetman Żółkiewka zostały, co najmniej na rok, „wyleczone” z gry na zapleczu III ligi. W tej sytuacji, pod nieobecność ubiegłorocznego mistrza Kłosa Chełm, który od tego sezonu rywalizuje już w wyższej lidze, to drużyna trenera Bartłomieja Czajki jest przez wielu typowana na zwycięzcę rocznej walki w chełmskiej klasie okręgowej.

W wakacyjnej przerwie wicemistrza minionych rozgrywek opuścił najlepszy strzelec Daniel Chariasz oraz doświadczony obrońca Karol Sobów. Pierwszy przeniósł się do IV-ligowej Chełmianki, drugi do rywala w okręgówce SPS Eko Różanka. Pojawili się za to pomocnik Chełmianki Piotr Wójcik, bramkarz Sebastian Kowiński (ostatnio Hetman Zamość). Razem z golkiperem powrócił z Kłosa napastnik Marek Szponar. Ostatnim nabytkiem jest stoper Chełmianki Piotr Bednarek. – Jeśli nie teraz to kiedy? – zastanawia się nad awansem trener Startu Bartłomiej Czajka. – Od kilku sezonów ocieramy się o IV ligę. Dwa lata temu uprzedziła nas Granica Dorohusk, ostatnio Kłos, a wcześniej Hetman Żółkiewka. Choć z drugiej strony realnie stąpamy po ziemi i przed żadnym meczem nie dopisujemy punktów.

Formę Startu sprawdzi w derbach powiatu Ruch Izbica. – Nie oczekiwałbym silnego oporu ze strony rywala. Raczej obawiam się o naszą skuteczność. Mamy kilku nowych zawodników, potrzebujemy zgrania i treningów w pełnym składzie. Dwie, trzy kolejki pokażą na co będzie nas stać – mówi Czajka.

W Ruchu trener Arkadiusz Mazurek będzie miał do dyspozycji pozyskanych w wakacje Bartłomieja Hopko z Chełmianki, Piotra Wójciuka z Brata Siennica Nadolna i Przemysława Nizioła z Omegi Stary Zamość. – Wystąpimy w optymalnym składzie. Solidnie przepracowaliśmy krótki okres przygotowawczy i jesteśmy przygotowani do walki o trzy punkty. Na pewno Start nie będzie miał lekko. Gramy u siebie, nasi kibice będą dodatkowym zawodnikiem. Dobrze byłoby sprawić niespodziankę i ograć jednego z faworytów – zapowiada opiekun Ruchu Arkadiusz Mazurek.

 

 
  www.lksvitrumpl.pl.tl wszystkie prawa zastrzeżone!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=